czwartek, 29 lipca 2010

Pocztówka znad morza


Po powrocie z Krakowa czekała na mnie taka oto miła niespodzianka-pocztówka z piaseczkiem od Różanego Anioła:)Aniołku!Bardzo dziękuję za świetną pocztówkę i za pamięć!

czwartek, 8 lipca 2010

Lea




Nie wiem skąd wzięło się u mnie upodobanie do zielonego koloru,ale zauważyłam,że ten kolor powtarza się w strojach moich lalek.Stąd także u Lei suknia i gorset w odcieniach zieleni.Lea jest największą z moich dotychczasowych lalek;ma 41 cm wzrostu i naturalne,ludzkie włosy.

niedziela, 4 lipca 2010

Kto mieszka w różanych kwiatach?





Kocha róże,koronki i zieleń.Ma 14 cm wysokości.Główka(ok.1 cm)i rączki wykonane są z piankowej masy samoutwardzalnej,a buciki z podstawką z modeliny.Kto to jest?Maleńki Różany Aniołek,przy którym nawet zwyczajne koty zdają się być strasznymi potworami...

środa, 30 czerwca 2010

Cudeńka od Justyny:)



Wygrałam konkurs kupalnockowy u Justyny-Sarmatix.Dzisiaj dostałam od niej takie cudeńka:bransoletkę z turkusowych kuleczek,mnóstwo pięknych koralików dużych i małych oraz zawieszkę z przeróżnymi cudownymi,ręcznie(i nie tylko) robionymi elementami.Jest wśród nich przecudna maleńka różyczka,filiżaneczka z ważką z jednej strony i słoneczkiem z drugiej,a także miniaturowa kula z łączonych koralików(Justynko,jak Ty to robisz??!).Wszystko jest tak śliczne,że trudno opisać,dlatego pokazuje te rzeczy na zdjęciach,choć fotki nie oddają ich uroku.I oczywiście cieszę się ogromnie:)i dziękuję!

wtorek, 29 czerwca 2010

Zapraszam!!!

Zapraszam do mojego nowego bloga,który powstał,aby podzielić się z Wami moim innym niż lalki tworami(link znajduje się na pasku bocznym).
Serdecznie zapraszam:)

sobota, 26 czerwca 2010

Trochę moich tajemnic:)






Dostaję dość dużo pytań,mailowo i nie tylko,dotyczących robienia lalek.Przeważnie większość pyta z czego one są zrobione.Dlatego też postanowiłam pokazać kilka rzeczy,z których przeważnie tworzę.Podstawą są druty różnej grubości i miękkości,z których powstaje szkielet postaci,narzędzia do gięcia i cięcia drutu oraz najzwyklejsza modelina,z której ręcznie wykonuję głowy,dłonie i nogi;bose lub w bucikach.Potrzebna jest także folia aluminiowa,gąbka i resztki tkanin,jako "wypełniacze" do korpusu(fotka 1).
Ubranka szyję ręcznie i maszynowo.Niektóre części są doszywane bezpośrednio na lalce,a inne można ściągać;np.wszystkie gorsety są szyte z resztek kolorowych skór na maszynie i sznurowane rzemykiem.Wykorzystuję dużo koronek różnorodnego pochodzenia,aksamitów itp.(fotka 2).
Ulepione , wyrzeżbione i "ugotowane" części ciała-główki,rączki i nóżki wygładzam pilnikiem kosmetycznym(wersja na baterie).Nie muszą być one we właściwym kolorze,bo i tak wszystko dokładnie maluję farbami,przeważnie akrylowymi i suszę każdą warstwę suszarką do włosów.(fotka 3).
Do robienia fryzur używam włosów typowo perukarskich,zszywanych specjalnym szwem.Pozyskuję je przeważnie z tresek i peruk syntetycznych lub naturalnych.Mam ich naprawdę dużo i w różnych kolorach(fotka 4).
Pokażę jeszcze,ja wyglądają buty po wstępnym malowaniu.Modelina,z których są wykonane była pierwotnie czerwona,a ja chciałam,żeby były w odcieniu zieleni.Buty nie są jeszcze wykończone,ale już wyglądają nienajgorzej(fotka5).
Nad efektem końcowym trzeba będzie jeszcze troszkę popracować.

wtorek, 22 czerwca 2010

Czerwcowa sesja w plenerze





Nadeszło długo oczekiwane panowanie LATA.Z tej okazji postanowiłam zrobić swoim lalkom zbiorową sesję w plenerze.Nosiłam się z tym zamiarem już wcześniej,ale pogoda wciąż na to nie pozwalała;ciągle padało.Dzisiaj było ponuro i dość zimno,ale bez deszczu,więc się skusiłam.A efekt jest taki jak widać:)