niedziela, 14 lipca 2013

Co powstaje w czasie deszczu

Gdy nie ma słonecznej pogody ,należy to wykorzystać i się nie nudzić.Podczas takich kilku deszczowych dni powstały nowe części kilku lalek Dziwne,ale powstają zwykle wtedy gdy mam dużo innych zajęć,a nie gdy jest więcej wolnego czasu :)
Najpierw wykonałam poszczególne części ciała;nieważne jakiego koloru,bo i tak zawsze je maluję.Oczy staram się zawsze robić w innym kolorze niż twarz,bo to pomaga w zauważeniu i poprawieniu  nawet drobnych asymetrii .Elektryczny pilnik do paznokci z różnymi nakładkami doskonale służy za "szlifierkę " wygładzającą  utwardzone już części.
Drugie zdjęcie pokazuje pierwszą warstwę farby;już ciało nie jest wielokolorowe:)
 Potem następna wygładzająca warstwa i odpowiednie cieniowanie;kiedyś tego nie robiłam ,ale to bardzo uwydatnia i podkreśla kształty,więc teraz już stosuję ten trik zawsze.
 A taki jest efekt.
Na koniec zostaje malowanie szczegółów,co trzeba robić dość precyzyjnie.Do malowania dolnych rzęs używałam najcieńszego pędzla,ale teraz to udoskonaliłam  i używam ...kociego wąsa.Tak,właśnie zainspirował mnie koci wąs zgubiony przez Filka,mojego buraska.W ten sposób pozyskałam nowe ,bardzo precyzyjne narzędzie,dużo lepsze od pędzla:) 
 A tak prezentują się nowe części w słonku na trawce.

czwartek, 4 lipca 2013

Lorelay

Długo zastanawiałam się nad imieniem dla nowo powstałej elficzki,no i zadecydował traf...Tak więc nazywa się Lorelay i jest eterycznym elfem o motylich skrzydłach.Ma 40 cm wzrostu,ale  siedzi zawsze zakładając nogę na nogę:)Ma długie rzęsy i lekko szpiczaste uszka.Suknia jest mocno drapowana i ozdobiona złotymi koralikami.Biżuterię-diadem ,ozdobę sukni i bransoletkę wykonałam z części  metalowych, ażurowych motylków.Włosy są bardzo długie ,lekko kręcone;nie ścinałam ich celowo ze względu na ich cieniowanie na końcach.Zrobiłam parę zdjęć w domu,ale najlepsze są jednak plenerowe;zamieszczam te ,i te,aby lepiej można było się przyjrzeć nowemu elfowi.Na pierwszych fotkach elf jeszcze nie jest skończony;następne zdjęcia pokazują ostateczny wygląd.




















poniedziałek, 17 czerwca 2013

Motyle skrzydla dla elfa

Pokażę dzisiaj ,jak robię skrzydła dla elfów.Jest to jedna z możliwości,ale właśnie ją wykorzystuję najczęściej.Do wykonania skrzydełek potrzebuję przezroczystej, sztywnej,niezbyt grubej folii ( takiej,z której robione są wszelkie przezroczyste pudelka), farb akrylowych, kleju polimerowego,brokatu w różnych kolorach, koralików lub kryształków.Wzór skrzydeł rysuję na białym papierze, na wierzch przykładam folię i odrysowuję pisakiem do CD tak,aby były dwa symetryczne skrzydełka(trzeba uważać ,aby np.nie odrysować 2 prawych skrzydeł).Następnie tym samym pisakiem rysuję kontury lub wzory (żyłki) na skrzydłach(koniecznie na podłożonej białej kartce, bo dobrze widać ).Potem maluję skrzydła farbami akrylowymi; w tym przypadku użyłam farby w kolorze złotym i miedzianym.Gdy farba wyschnie nakładam na nie cienką warstwę kleju polimerowego i rozprowadzam równomiernie po całej pomalowanej powierzchni.Posypuję brokatem wybrane miejsca i układam kryształki lub koraliki,pamiętając aby zrobić to zanim klej wyschnie.Po wyschnięciu można jeszcze coś domalować ,aby poprawić efekt.Na koniec pozostaje tylko zrobienie dziurek, aby móc przyszyć. skrzydełka do elfa.Tak powstają półprzezroczyste motyle skrzydełka.Czasochłonne ale łatwe :)






piątek, 14 czerwca 2013

Strój dla nowego elfa

Nowy elf już jest.Może nie do końca,bo nie jest jeszcze skończony, ale koniec pracy nad nim jest już blisko.Elf dostał długie,czarne rzęsy.Dopracowałam również  elementy stroju i jego wykończenie; są więc draperie,złote koraliki i koronka ,a także metalowy diadem w kształcie motyla.Detale najlepiej widać na zdjęciach.Trochę pracy będzie jeszcze przy wykończeniu łączenia stroju z szyją ( głowa nie jest jeszcze umocowana na stałe) i przy skrzydełkach,które już są częściowo wykonane;będą to skrzydła motyla.









niedziela, 2 czerwca 2013

Nowa...

Jest już nowa lalka.Na razie we fragmentach,ale to tylko kwestia....odpowiedniego kleju,który muszę dopiero kupić,aby móc ją skleić.Pozostają jeszcze szczegóły do wykonania.Lalka na razie nie ma jeszcze rzęs i nie wiem jaka pozycję nadać jej sylwetce. Chyba będzie stać lub siedzieć.I jeszcze uczesanie włosów oraz diadem ,może też i skrzydełka.To się dopiero okaże.Wersja podstawowa wygląda tak,jak na poniższych fotkach.






wtorek, 28 maja 2013

Anielskie bliźnieta

Po dość długiej przerwie wracam i przedstawiam nowe,a może prawie nowe, bo mające kilka miesięcy, anielskie bliźnięta.Zastosowałam przy ich tworzeniu zupełnie inną niż do tej pory technikę.Nie są to lalki modelinowe,bo nie ma w nich ani grama modeliny;są one raczej recyclingowe.Głowy są z folii aluminiowej pokrytej dwoma warstwami rajstop :) ,pomalowane farbami akrylowymi i lakierami do paznokci.Sama postać zrobiona jest z rolki po ręczniku papierowym,pod ktorym latwo było umieścić tekturową podstawę.Rolkę okleiłam jedwabiem wyszywanym cekinami, a suknie zrobiłam z organzy, z której uszyta była suknia ślubna.Ręce wykonałam z pianki,jaką wypchane są nowe buty :),a dłonie są również z aluminium pokrytego materiałem z rajstop i pomalowane farbami akrylowymi.Włosy to rodzaj elastycznej gumki/frotki na kok.Skrzydła to fragmenty plastikowego opakowania po lampie rowerowej z brokatem na polimerze.No i są bliźniaki,choć wcale nie identyczne...tak ,jak w realu.