Na przykładzie jednej z lalek pokażę,jak robię sandałki.
Gdy robię bose stopy moim lalkom,oczywistym jest fakt,że będą miały sandałki.Sandały wykonuję z różnych ścinków skóry;przeważnie spód jest dwuwarstwowy(ukrywa doklejane rzemyki lub sznureczki).W tym przypadku spróbowałam zrobić coś w rodzaju japonek.W tym celu w stopach, jeszcze przed ich utwardzeniem,musiałam zrobić dziurki ,aby móc przewlec sznurek.Dopiero potem malowanie stóp odpowiednia farbą i malowanie paznokci.
A na koniec ubranie sandałków i wiązanie.
Tak ubrana stopa wygląda z bliska w powiększeniu .
niedziela, 20 października 2013
niedziela, 6 października 2013
Trochę o robieniu włosów...
Pokażę dzisiaj ,jak robię lalkom włosy.Jako przykładu użyję ostatniej lalki.Przykład dotyczy wyłącznie włosów długich rozpuszczonych;zupełnie inaczej powstaje kok lub koński ogon,ale o tym innym razem.
W tym przypadku użyłam włosów perukarskich na taśmie,długości około 10 cm.
Włosy widoczne z tyłu głowy są przyszyte rzędami do "kołtuna" powstałego z resztek,a te które widać za szyją przyklejam do tylnej części twarzy.
Głowa powstaje z dobrze dopasowanej aluminiowej kulki ,do której również przyklejam część włosów.Wygląda to tak,jak powyżej.
Następnie łączę wszystkie elementy po przymiarce i przyklejam.Teraz pozostaje tylko doprowadzić fryzurkę do ładu.Zastosowałam tu splot "francuza"(nie wiem czy dobrze to widać).
Potem obcinam wszelkie nierówności,jeśli tylko przeszkadzają i sterczące pojedyncze nieujarzmione włoski
Do fryzurki dodałam kilka ozdób-w tym przypadku różyczki.
A tak prezentuje się skończona głowa z doklejonymi rzęsami.
W tym przypadku użyłam włosów perukarskich na taśmie,długości około 10 cm.
Włosy widoczne z tyłu głowy są przyszyte rzędami do "kołtuna" powstałego z resztek,a te które widać za szyją przyklejam do tylnej części twarzy.
Głowa powstaje z dobrze dopasowanej aluminiowej kulki ,do której również przyklejam część włosów.Wygląda to tak,jak powyżej.
Następnie łączę wszystkie elementy po przymiarce i przyklejam.Teraz pozostaje tylko doprowadzić fryzurkę do ładu.Zastosowałam tu splot "francuza"(nie wiem czy dobrze to widać).
Potem obcinam wszelkie nierówności,jeśli tylko przeszkadzają i sterczące pojedyncze nieujarzmione włoski
Do fryzurki dodałam kilka ozdób-w tym przypadku różyczki.
A tak prezentuje się skończona głowa z doklejonymi rzęsami.
poniedziałek, 16 września 2013
Chwilowo bezimienna
Oto mój nowy twór:)To druga moja lalka o wyeksponowanym dekolcie.
Do uszycia jej sukni i gorsetu użyłam charakterystycznej indyjskiej tkaniny w bogate zdobobienia.
Świetnie prezentuje się wśród kwiatów o odcieniach czerwieni.
Na dyni też nieźle.
Jeszcze nie ma imienia ,ale już nad nim myślę.
A to japonki mojego projektu:)
To tak na szybko.Za jakiś czas więcej zdjęć:)
Do uszycia jej sukni i gorsetu użyłam charakterystycznej indyjskiej tkaniny w bogate zdobobienia.
Świetnie prezentuje się wśród kwiatów o odcieniach czerwieni.
Na dyni też nieźle.
Jeszcze nie ma imienia ,ale już nad nim myślę.
A to japonki mojego projektu:)
To tak na szybko.Za jakiś czas więcej zdjęć:)
poniedziałek, 9 września 2013
Szmacianki Betty i Johnny
To Betty...
A to Johnny:)
niedziela, 14 lipca 2013
Co powstaje w czasie deszczu
Gdy nie ma słonecznej pogody ,należy to wykorzystać i się nie nudzić.Podczas takich kilku deszczowych dni powstały nowe części kilku lalek Dziwne,ale powstają zwykle wtedy gdy mam dużo innych zajęć,a nie gdy jest więcej wolnego czasu :)
Najpierw wykonałam poszczególne części ciała;nieważne jakiego koloru,bo i tak zawsze je maluję.Oczy staram się zawsze robić w innym kolorze niż twarz,bo to pomaga w zauważeniu i poprawieniu nawet drobnych asymetrii .Elektryczny pilnik do paznokci z różnymi nakładkami doskonale służy za "szlifierkę " wygładzającą utwardzone już części.
Drugie zdjęcie pokazuje pierwszą warstwę farby;już ciało nie jest wielokolorowe:)
Potem następna wygładzająca warstwa i odpowiednie cieniowanie;kiedyś tego nie robiłam ,ale to bardzo uwydatnia i podkreśla kształty,więc teraz już stosuję ten trik zawsze.
A taki jest efekt.
Na koniec zostaje malowanie szczegółów,co trzeba robić dość precyzyjnie.Do malowania dolnych rzęs używałam najcieńszego pędzla,ale teraz to udoskonaliłam i używam ...kociego wąsa.Tak,właśnie zainspirował mnie koci wąs zgubiony przez Filka,mojego buraska.W ten sposób pozyskałam nowe ,bardzo precyzyjne narzędzie,dużo lepsze od pędzla:)
A tak prezentują się nowe części w słonku na trawce.
Najpierw wykonałam poszczególne części ciała;nieważne jakiego koloru,bo i tak zawsze je maluję.Oczy staram się zawsze robić w innym kolorze niż twarz,bo to pomaga w zauważeniu i poprawieniu nawet drobnych asymetrii .Elektryczny pilnik do paznokci z różnymi nakładkami doskonale służy za "szlifierkę " wygładzającą utwardzone już części.
Drugie zdjęcie pokazuje pierwszą warstwę farby;już ciało nie jest wielokolorowe:)
Potem następna wygładzająca warstwa i odpowiednie cieniowanie;kiedyś tego nie robiłam ,ale to bardzo uwydatnia i podkreśla kształty,więc teraz już stosuję ten trik zawsze.
A taki jest efekt.
Na koniec zostaje malowanie szczegółów,co trzeba robić dość precyzyjnie.Do malowania dolnych rzęs używałam najcieńszego pędzla,ale teraz to udoskonaliłam i używam ...kociego wąsa.Tak,właśnie zainspirował mnie koci wąs zgubiony przez Filka,mojego buraska.W ten sposób pozyskałam nowe ,bardzo precyzyjne narzędzie,dużo lepsze od pędzla:)
A tak prezentują się nowe części w słonku na trawce.
czwartek, 4 lipca 2013
Lorelay
Długo zastanawiałam się nad imieniem dla nowo powstałej elficzki,no i zadecydował traf...Tak więc nazywa się Lorelay i jest eterycznym elfem o motylich skrzydłach.Ma 40 cm wzrostu,ale siedzi zawsze zakładając nogę na nogę:)Ma długie rzęsy i lekko szpiczaste uszka.Suknia jest mocno drapowana i ozdobiona złotymi koralikami.Biżuterię-diadem ,ozdobę sukni i bransoletkę wykonałam z części metalowych, ażurowych motylków.Włosy są bardzo długie ,lekko kręcone;nie ścinałam ich celowo ze względu na ich cieniowanie na końcach.Zrobiłam parę zdjęć w domu,ale najlepsze są jednak plenerowe;zamieszczam te ,i te,aby lepiej można było się przyjrzeć nowemu elfowi.Na pierwszych fotkach elf jeszcze nie jest skończony;następne zdjęcia pokazują ostateczny wygląd.
poniedziałek, 17 czerwca 2013
Motyle skrzydla dla elfa
Pokażę dzisiaj ,jak robię skrzydła dla elfów.Jest to jedna z możliwości,ale właśnie ją wykorzystuję najczęściej.Do wykonania skrzydełek potrzebuję przezroczystej, sztywnej,niezbyt grubej folii ( takiej,z której robione są wszelkie przezroczyste pudelka), farb akrylowych, kleju polimerowego,brokatu w różnych kolorach, koralików lub kryształków.Wzór skrzydeł rysuję na białym papierze, na wierzch przykładam folię i odrysowuję pisakiem do CD tak,aby były dwa symetryczne skrzydełka(trzeba uważać ,aby np.nie odrysować 2 prawych skrzydeł).Następnie tym samym pisakiem rysuję kontury lub wzory (żyłki) na skrzydłach(koniecznie na podłożonej białej kartce, bo dobrze widać ).Potem maluję skrzydła farbami akrylowymi; w tym przypadku użyłam farby w kolorze złotym i miedzianym.Gdy farba wyschnie nakładam na nie cienką warstwę kleju polimerowego i rozprowadzam równomiernie po całej pomalowanej powierzchni.Posypuję brokatem wybrane miejsca i układam kryształki lub koraliki,pamiętając aby zrobić to zanim klej wyschnie.Po wyschnięciu można jeszcze coś domalować ,aby poprawić efekt.Na koniec pozostaje tylko zrobienie dziurek, aby móc przyszyć. skrzydełka do elfa.Tak powstają półprzezroczyste motyle skrzydełka.Czasochłonne ale łatwe :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















































